Pojechaliscie z Niallem do szpitala na badania.Poszlas do gabinetu lekarza sama.Niall nie mogl isc.Po pol godziny wyszlas.Niall z niecierpliwoscia zapytal sie jakie sa ze nixc sie nie stalowyniki.Ty nic nie powiedzialas.Po chwili przyszedl lekarz z wynikami.Na szczescie okazalo sie ze nie jestes w ciazy.Nic ci sie nie stalo.Niall i ty zaczeliscie sie bardzo cieszyc.Z tego powodu poszliscie do Nando's.Kiedy zjedliscie ruszyliscie do domu.Powiedzialas to wszystkm i oni tez sie ucieszyli.Zjedliscie kolacje i wszyscy poszliscie spac.Tylko ty z Niallem nie spaliscie.Siedzieliscie na twitterze smialiscie sie i rozmawialiscie.Dopiero o 3 polozyliscie sie spac.Wtylilas sie w nagi tors Nialla.Koniec rozdzialu.Nie mam natchnienia chyba ze beda komentarze to wtedy napisze rozdzial nawet dzisiaj
sobota, 23 lutego 2013
czwartek, 21 lutego 2013
Rozdział 7
Weszłaś do środka i zamarłaś.Kilka metrów dalej stał twój były chłopak.Mick miał 23 lata (a ty w tym opowiadaniu 17).Gdy go zobaczyłaś zaczęłaś płakać bo przyomniały ci się najpiekniejsze chwile spędzone z nim ale też i najgorsze.Po twoich policzkach zaczęły spływać łzy.Mick zaczął się śmiać.Podszedł do ciebie i powiedział:
Mick:I co niezadowolona.Nie cieszysz się że mnie widzisz?
Ty:Nienawidzę cię gnoju!Jesteś............Jesteś dupkiem jak nikt!Nienawidzę cię!Po co chciałeś żebym tu przyjechała?
I wtedy się zaczęło...Zaczął rozbierać z ciebie rzeczy.Chciałaś uciec ale on był starszy i silniejszy.Potem skończył to.Zgwałcił cię.W tym samym momencie:
Niall:nie mogę dodzwonić sie do Zuzy.Agata gdzie ona jest?
Agata:Mowiła że idzie do koleżanki ale to chyba kłamstwo.
Niall i pozostali martwili sie o cb.Pojechaliście do twojego domu.Powiedzieliście to wszystko rodzicom a oni byli zrospaczeni.Po chwili zadzwonił nieznany numer:
Nieznany;Twoja córeczka jest w starej sali.Jeśli chcesz ją zobaczyć to się pośpiesz bo jutro nie będzie zywa.
Tw mama:Co ty jej zrobiłeś.
Telefon się rozączył.Na szczeście twoja mama wiedziała gdzie jest ta sala bo tam tańczyłaś.Bez chwili zastanowienia wszyscy pojechaliście tdwoma samochodami.Gdy byliście już na miejscu twój tata powiedział:
Tata:Wchodzimy wszyscy?
Mama:No chyba tak,ale nie weimy w jakim stanie ją zobaczymy.
Niall otworzył pierwszy dzrzwi.(On znał tego Micka bo mu o nim opowiadałaś)Gdy wszedł zobaczył ciebie małoprzytomną i Micka siedzącego na fotelu.Mick śmiał się a ty na szczęscie byłaś ubrana.Wszyscy podeszli z płaczem do ciebie oprócz Nialla.Niall walnął w ryj temu Mickowi że stracił przytomność.Po chwili też przyszedł.Kręciło ci się w głowie.Na szczescie nic ci się nie działo.Niall podszedł do ciebie i podnieśliście się.Przytuliłcie i zapytał:
Niall:Nic ci si nie stało?
Ty:Niall ja nic nie pamiętam i odsunęłaś się od niego.
Niall:Mnie nie pamietasz?Powiedział to z płaczem.
Ty:Nie nie ciebie ale nie pamiętam jego(Micka) i nie wiem co się stało.
Posiedzieliście tam chwile i byłaś już normalna(Nie kreciło ci się w głowie ae nadal nie pmiętałaś co się stało0
Pojechaliście do domu.Umyłaś się zjadłaś i przebrałaś aż Niall powiedział:
Niall:Musimy jechać do szpitala zrobić badania.Musimy mieć pewność że nic ci się niem stało.
Na początku nie chciałaś tam jechać ale zgodziłaś się.Obaj z Niallem pojechaliście do szpitala......
Koniec Rozdziału.Podoba się?Piszcie komentarze bo nie będę pisać rozdziałów!
Mick:I co niezadowolona.Nie cieszysz się że mnie widzisz?
Ty:Nienawidzę cię gnoju!Jesteś............Jesteś dupkiem jak nikt!Nienawidzę cię!Po co chciałeś żebym tu przyjechała?
I wtedy się zaczęło...Zaczął rozbierać z ciebie rzeczy.Chciałaś uciec ale on był starszy i silniejszy.Potem skończył to.Zgwałcił cię.W tym samym momencie:
Niall:nie mogę dodzwonić sie do Zuzy.Agata gdzie ona jest?
Agata:Mowiła że idzie do koleżanki ale to chyba kłamstwo.
Niall i pozostali martwili sie o cb.Pojechaliście do twojego domu.Powiedzieliście to wszystko rodzicom a oni byli zrospaczeni.Po chwili zadzwonił nieznany numer:
Nieznany;Twoja córeczka jest w starej sali.Jeśli chcesz ją zobaczyć to się pośpiesz bo jutro nie będzie zywa.
Tw mama:Co ty jej zrobiłeś.
Telefon się rozączył.Na szczeście twoja mama wiedziała gdzie jest ta sala bo tam tańczyłaś.Bez chwili zastanowienia wszyscy pojechaliście tdwoma samochodami.Gdy byliście już na miejscu twój tata powiedział:
Tata:Wchodzimy wszyscy?
Mama:No chyba tak,ale nie weimy w jakim stanie ją zobaczymy.
Niall otworzył pierwszy dzrzwi.(On znał tego Micka bo mu o nim opowiadałaś)Gdy wszedł zobaczył ciebie małoprzytomną i Micka siedzącego na fotelu.Mick śmiał się a ty na szczęscie byłaś ubrana.Wszyscy podeszli z płaczem do ciebie oprócz Nialla.Niall walnął w ryj temu Mickowi że stracił przytomność.Po chwili też przyszedł.Kręciło ci się w głowie.Na szczescie nic ci się nie działo.Niall podszedł do ciebie i podnieśliście się.Przytuliłcie i zapytał:
Niall:Nic ci si nie stało?
Ty:Niall ja nic nie pamiętam i odsunęłaś się od niego.
Niall:Mnie nie pamietasz?Powiedział to z płaczem.
Ty:Nie nie ciebie ale nie pamiętam jego(Micka) i nie wiem co się stało.
Posiedzieliście tam chwile i byłaś już normalna(Nie kreciło ci się w głowie ae nadal nie pmiętałaś co się stało0
Pojechaliście do domu.Umyłaś się zjadłaś i przebrałaś aż Niall powiedział:
Niall:Musimy jechać do szpitala zrobić badania.Musimy mieć pewność że nic ci się niem stało.
Na początku nie chciałaś tam jechać ale zgodziłaś się.Obaj z Niallem pojechaliście do szpitala......
Koniec Rozdziału.Podoba się?Piszcie komentarze bo nie będę pisać rozdziałów!
niedziela, 17 lutego 2013
Rozdział 6
Sory że tak długo nie wchodziłam ale nie miałam czasu.Ale chyba i tak nikt nie chce pisać komentarzy...
Agata z Zaynem na wznak miłości (hhahah) pocałowali się namiętnie.Siedzieli na ławce w parku cały czas gadając.Następnego dnia wróciłaś z Niallem z Dublina.Przywitałaś sięz chłopcami i powiedziałaś:
Ty:No to jakie dziś macie plany??
Lou:Nie mieliśmy zamiaru robić czegoś nadzwyczajnego.
Liam:A może pójdziemy do wesołego miasteczka?
Wszyscy:O takk.Dobry pomysl...
Poszliście (wszyscy) do wesołego miasteczka.Byliście tam do wieczora.W pewnej chwili poczułaś jak dzwoni ci telefon.Był to sms od nieznanej osoby.Numer był zablokowany.Treść smsa wyglądała tak:Masz być SAMA o 21 w starej sali tanecznej na Oxford 15 street,bo jak nie to ostro tego pożałujesz.Zrozumiano?
Nic nie odpisałaś bo się bałaś.Poszłaś o 21 w wyznaczone miejsce bez Nialla ani nikogo.Powiedziałaśmu że idziesz do koleżanki bo musisz z nią pogadać.O 20:55 byłaś na miejscu.Bardzo ale to bardzo się bałaś co zobaczysz.Weszłaś do środka i zamarłaś....
Trochę krótki ten rozdziałale jak bym dalej apisała to bybyłzadługi.WIĘCEJ W NASTĘPNYM ROZDZIALE...
Agata z Zaynem na wznak miłości (hhahah) pocałowali się namiętnie.Siedzieli na ławce w parku cały czas gadając.Następnego dnia wróciłaś z Niallem z Dublina.Przywitałaś sięz chłopcami i powiedziałaś:
Ty:No to jakie dziś macie plany??
Lou:Nie mieliśmy zamiaru robić czegoś nadzwyczajnego.
Liam:A może pójdziemy do wesołego miasteczka?
Wszyscy:O takk.Dobry pomysl...
Poszliście (wszyscy) do wesołego miasteczka.Byliście tam do wieczora.W pewnej chwili poczułaś jak dzwoni ci telefon.Był to sms od nieznanej osoby.Numer był zablokowany.Treść smsa wyglądała tak:Masz być SAMA o 21 w starej sali tanecznej na Oxford 15 street,bo jak nie to ostro tego pożałujesz.Zrozumiano?
Nic nie odpisałaś bo się bałaś.Poszłaś o 21 w wyznaczone miejsce bez Nialla ani nikogo.Powiedziałaśmu że idziesz do koleżanki bo musisz z nią pogadać.O 20:55 byłaś na miejscu.Bardzo ale to bardzo się bałaś co zobaczysz.Weszłaś do środka i zamarłaś....
Trochę krótki ten rozdziałale jak bym dalej apisała to bybyłzadługi.WIĘCEJ W NASTĘPNYM ROZDZIALE...
wtorek, 12 lutego 2013
Rodział 5
Pojechałaś z Niallem do jego domu w Dublinie.Nie wiesz po co tam jedziecie.Pytasz się Nialla ale on nie chce ci powiedzieć.Pojechaliście chwilę po tym jak on ci to powiedział.Zostaliśce tam ilka dni.U chłopakow nic się nie działo.Zayn zerwał z Perrie Edwards i był z Agata.Agata powiedziała ci to a ty się uciszyłaś.Nie wiedziałaś co Niall chce ci pokazać.Pewnego wieczoru kiedy oglądałaś telewizje Niall mówi:
Niall:Chodz przejdziey się
Ty:Dobry pomysł.
Poszliście do pobliskiego parku.Usiedlicie na ławce.Siedzieliście długo w ciszy aż Niall powiedzial:
Niall:Muszę ci powiedzieć.
Ty:Mianowicie co?
Niall:Słuchaj my nie długo edziemy zaczynali trasę koncertową.
Ty:No wiem nie jestem taka głupia,ale o co chodzi?
Niall:Chciałem ci powiedzieć że zakochałem się w tobie.Jesteś dla mnie wszystkim.
Ty:Niall ja też.
Pocałowaliście się i a pożniej gadaliście.Po chwili zaczęliście iść do domu.
ty:Niall czyli mogę mówić na ciebie chłopak?
Niall:Tak,jak chcesz to tak.
Wróciliście do domu.Była pozna godzina więc poszliście spać.Położyliście się koło siebie.
Następny dzień:
Agata z Zaynem chodzili na spacery bo nie chcieli żeby Harry Liam i Lou wszystko słyszeli.
Agata:Zayn Kochasz mnie?
Zayn:Co to za pytanie?Oczywiście że tak.
Agata:Ale co się stało że zrwałeś z Perrie?Przecież byliście ze sobą i nic szczególnego nie było.
Zayn:No tak ale ja ju do niej tego nie czułem co kiedyś.Ty teraz jesteś dla mnie najważnejsza.
Agata:Ty dla mnie też
Koniec rozdziału.Więcej pojawi się w kolejnym :-)
Niall:Chodz przejdziey się
Ty:Dobry pomysł.
Poszliście do pobliskiego parku.Usiedlicie na ławce.Siedzieliście długo w ciszy aż Niall powiedzial:
Niall:Muszę ci powiedzieć.
Ty:Mianowicie co?
Niall:Słuchaj my nie długo edziemy zaczynali trasę koncertową.
Ty:No wiem nie jestem taka głupia,ale o co chodzi?
Niall:Chciałem ci powiedzieć że zakochałem się w tobie.Jesteś dla mnie wszystkim.
Ty:Niall ja też.
Pocałowaliście się i a pożniej gadaliście.Po chwili zaczęliście iść do domu.
ty:Niall czyli mogę mówić na ciebie chłopak?
Niall:Tak,jak chcesz to tak.
Wróciliście do domu.Była pozna godzina więc poszliście spać.Położyliście się koło siebie.
Następny dzień:
Agata z Zaynem chodzili na spacery bo nie chcieli żeby Harry Liam i Lou wszystko słyszeli.
Agata:Zayn Kochasz mnie?
Zayn:Co to za pytanie?Oczywiście że tak.
Agata:Ale co się stało że zrwałeś z Perrie?Przecież byliście ze sobą i nic szczególnego nie było.
Zayn:No tak ale ja ju do niej tego nie czułem co kiedyś.Ty teraz jesteś dla mnie najważnejsza.
Agata:Ty dla mnie też
Koniec rozdziału.Więcej pojawi się w kolejnym :-)
poniedziałek, 11 lutego 2013
Rozdział 4
Ognisko.Śpiewacie ich piosenki śmiejecie się i rozmawiacie.Siedzicie do północy na ognisku.Ty miałaś pokój z Agatą a każdy z nich spał odzielnie.Liam mówi:
Liam:A może pogramy jescze w konsole?
Ty:Sory ale ja ide spać.
Liam:A ty Agua?
Agata:Nie ja też dzięki.Chce się wyspać.
Poszłyście spać a oni grali w konsole.Potem przyszli zobaczyć czy spicie.Śpicie.Wszyscy zeszli na dół.1d ogląda telewizje.Cały czas telewizja i telewizja.Nagle Zayn mówi:
Zayn:Wiecie co?
1d:Nie nie wiemy.Mów.
Zayn:Podoba mi się Agata.Jest spoko.
Harry:A Perie to co?już ci przeszo?
Zayn:No niewiem ale to nie jest to co kiedyś.Teraz liczy się dla mnie Agta.
Ciszaa.Oglądają telewizje.Niall po chwil mówi:
Niall:A mi się podoba Zuza.Jest ładna i wg.
Lou:A Amy Green?
Niall:Nie lubię jej.Poznaem ją na imprezie ale jest moją koleżanką i tyle.
1d:Acha.
Następny dzień.Budzicie się z Agatą.Schodzicie już ubrane i umyte na dół.Nagle zauwżacie wystrojonego Zeyna.
Zayn:Hej dziewczyny.Porywam cię agata na spacer.
Agata:No dobrze.A gdzie idziemy?
Zayn:A tego to ci nie powiem.
Zayn z Agatą poszli.Nie było ani Nialla ani Louisa,Harrego Liama ani Zayna.
Idziesz do kuchni.Wlewasz sok do szklanki.Po chwili czujsz jak ktoś łapie cię za biodra.Odwracasz się i widzisz Nialla.
Ty:My też gdzieś idziemy tak jak Agata i Zayn?
Niall:Nie słoneczko.Pojedziemy za chwile do mojego domu w Dublinie.
Ty:No fajnie ale po co?
Niall:Zobaczysz sama....
Liam:A może pogramy jescze w konsole?
Ty:Sory ale ja ide spać.
Liam:A ty Agua?
Agata:Nie ja też dzięki.Chce się wyspać.
Poszłyście spać a oni grali w konsole.Potem przyszli zobaczyć czy spicie.Śpicie.Wszyscy zeszli na dół.1d ogląda telewizje.Cały czas telewizja i telewizja.Nagle Zayn mówi:
Zayn:Wiecie co?
1d:Nie nie wiemy.Mów.
Zayn:Podoba mi się Agata.Jest spoko.
Harry:A Perie to co?już ci przeszo?
Zayn:No niewiem ale to nie jest to co kiedyś.Teraz liczy się dla mnie Agta.
Ciszaa.Oglądają telewizje.Niall po chwil mówi:
Niall:A mi się podoba Zuza.Jest ładna i wg.
Lou:A Amy Green?
Niall:Nie lubię jej.Poznaem ją na imprezie ale jest moją koleżanką i tyle.
1d:Acha.
Następny dzień.Budzicie się z Agatą.Schodzicie już ubrane i umyte na dół.Nagle zauwżacie wystrojonego Zeyna.
Zayn:Hej dziewczyny.Porywam cię agata na spacer.
Agata:No dobrze.A gdzie idziemy?
Zayn:A tego to ci nie powiem.
Zayn z Agatą poszli.Nie było ani Nialla ani Louisa,Harrego Liama ani Zayna.
Idziesz do kuchni.Wlewasz sok do szklanki.Po chwili czujsz jak ktoś łapie cię za biodra.Odwracasz się i widzisz Nialla.
Ty:My też gdzieś idziemy tak jak Agata i Zayn?
Niall:Nie słoneczko.Pojedziemy za chwile do mojego domu w Dublinie.
Ty:No fajnie ale po co?
Niall:Zobaczysz sama....
czwartek, 7 lutego 2013
Rozdział 3
Następny dzień......
Jest 14:00.Pakujesz ostatnie ciuchy i rzeczy i wkładasz je do walizki.Po chwili przychodzi twój tata i zadaje ci pytanie:
Tata:Kiedy oni mają przyjechać?
Ty:Około 15:30 przynajmiej tak mówili.
Tata:Acha.To nie długo spakowałaś wszystko?o niczym nie zapomnialaś?
Ty:Tak tato wszystko mam.
Twój tata gdzieś poszedł do ich przyjazdu została prawie godzina.Nie mogłaś się dozekać ale bałaś się też że zrobisz coś głupiego.
Po chwili dzwonisz do Agaty.Rozmawiałyście dosyć długo i czas płynął szybciej.Nagle w telefonie usłyszałaś dzwięk domofonu.Agata odebrała i coś powiedziała.Zapytałaś się jej czy to One Direction,a ona powiedziała:
Agata:Tak to 1d.Dobra końxcze będziemy po ciebie za jakieś 10 minut.
Ty:Oks.Do zobaczenia.
Godzina 15:40.One Direction dzwonią do drzwi.Otwierasz je i widzisz wszystkich łącznie z Agatą.Wszyscy się przywitaliscie.Póżniej znosiliście walizki do dużego samochodu.Pożegnałaś się z rodzicami i poszłaś na dół do samochodu.
Zaczęliście jechać.Prowadził szofer a wy siedzieliście na wygodnych fotelach.Mieliście jechać do Londynu samochodem.Przez całą drogę gadaliście o różnych rzeczach.Pod koniec podróży zapytałaś się wszystkich:
Ty:Ej a tak naprawdę to po co wy przyjechaliście do Torunia.Przecież tam nic nie ma.
Lou:Bo chcieliśmy zwiedzić Toruń.Według nas jest bardzo ładny.
Agata:No ale akurat on?I jeszcze nas poprosiliscie o zwiedzanie?
Liam:No tak.
Ty:Ale wy macie tyle pienidzy że możecie sobie dużo przewodników wynająć.
Niall:No wemy ale nie chcielismy ich a was sie zpytaliśmy dla żaru a jak zaczęłyście nas oprowadzać to się fajnie zrobiło.
Agata:Acha spoko.
Nastał koniec drogi.Wysiadłyście z samochodu i stanęłyście przed wielkim domem.Zdziwiłyście się.Nigdy nie widziałście tak ogromnego domu.
One Diecton:No to zapraszamy do naszej posesji.
Weszłyście do domu.Było tak tam pięknie,że zwalało was z nóg.Po chwili Zayn powiedział:
Zayn:Wieczorem zapraszamy was na ognisko.Bedziemy jeść kiełbase i śpiewać piosenki.
Agata:Dobry pomysł.
Jest 14:00.Pakujesz ostatnie ciuchy i rzeczy i wkładasz je do walizki.Po chwili przychodzi twój tata i zadaje ci pytanie:
Tata:Kiedy oni mają przyjechać?
Ty:Około 15:30 przynajmiej tak mówili.
Tata:Acha.To nie długo spakowałaś wszystko?o niczym nie zapomnialaś?
Ty:Tak tato wszystko mam.
Twój tata gdzieś poszedł do ich przyjazdu została prawie godzina.Nie mogłaś się dozekać ale bałaś się też że zrobisz coś głupiego.
Po chwili dzwonisz do Agaty.Rozmawiałyście dosyć długo i czas płynął szybciej.Nagle w telefonie usłyszałaś dzwięk domofonu.Agata odebrała i coś powiedziała.Zapytałaś się jej czy to One Direction,a ona powiedziała:
Agata:Tak to 1d.Dobra końxcze będziemy po ciebie za jakieś 10 minut.
Ty:Oks.Do zobaczenia.
Godzina 15:40.One Direction dzwonią do drzwi.Otwierasz je i widzisz wszystkich łącznie z Agatą.Wszyscy się przywitaliscie.Póżniej znosiliście walizki do dużego samochodu.Pożegnałaś się z rodzicami i poszłaś na dół do samochodu.
Zaczęliście jechać.Prowadził szofer a wy siedzieliście na wygodnych fotelach.Mieliście jechać do Londynu samochodem.Przez całą drogę gadaliście o różnych rzeczach.Pod koniec podróży zapytałaś się wszystkich:
Ty:Ej a tak naprawdę to po co wy przyjechaliście do Torunia.Przecież tam nic nie ma.
Lou:Bo chcieliśmy zwiedzić Toruń.Według nas jest bardzo ładny.
Agata:No ale akurat on?I jeszcze nas poprosiliscie o zwiedzanie?
Liam:No tak.
Ty:Ale wy macie tyle pienidzy że możecie sobie dużo przewodników wynająć.
Niall:No wemy ale nie chcielismy ich a was sie zpytaliśmy dla żaru a jak zaczęłyście nas oprowadzać to się fajnie zrobiło.
Agata:Acha spoko.
Nastał koniec drogi.Wysiadłyście z samochodu i stanęłyście przed wielkim domem.Zdziwiłyście się.Nigdy nie widziałście tak ogromnego domu.
One Diecton:No to zapraszamy do naszej posesji.
Weszłyście do domu.Było tak tam pięknie,że zwalało was z nóg.Po chwili Zayn powiedział:
Zayn:Wieczorem zapraszamy was na ognisko.Bedziemy jeść kiełbase i śpiewać piosenki.
Agata:Dobry pomysł.
wtorek, 5 lutego 2013
Rozdział 2
Wakacje minęły.Przychodzicie razem z Agatą do liceum do 3 klasy.Nie chce wam się chodzić do szkoły.I tak mijają dni i miesice.Bez przerwy dzwonicie do One Drection ale oni nie odbierają.Pewnego dnia ostanowiłyście wspólnie że nie chcecie z nimi gadać bo uważacie że oni mają was gdzieś.Kilka dni po tym jest dzwonek na język polski.Wszyscy wchodzicie do sali i zaczynacie robić zadania.Aż tu nagle ktoś puka i wchodzi.(Nie trudno się domyślić).Właśnie do sali weszło cał 1d.Są z siebie zadowoleni.Wszyscy patrzą się na nich jak w obraz.Ty z Agatą patrzycie dalej w zeszyt i nic nie mówicie.Znłyście dobrze angielski więc wiedziałyście co oni za chwilę będą mówić.Nagle Louis zaczł mówić:
Lou:Dzień dobry chcielibyśmy zwolnić Agatę i (ciebie) z lekcji.Tu są zwolnienia
Pani nic nie rozumiała.Twój kolega Stanisław powiedział pani że przetłumaczy to co on powiedział.Przetłumaczył ale pani się zdziwiła i zapytała nas czy rodzice o tym wiedzą.My odpowiedziałyśmy że tak.Wyzłyście z ali z torbami i z one direction.
Ty:po co wy tu przyjechaliście?
Niall:po was.Przecież mówiłyście że mamy kiedyś przyjechać więc jesteśmy
Agat:no dobra rozumiem że macie oncerty i inne rzczeczy do robienia ale zobaczcie ile minęło czasu.A tym bardziej że nie odbieraliście od nas telefonów.ŻADNYCH!!!
Harry:Bardzo przepraszamy za to.Byliśmy tak zajęcie że nie mieliśmy czasu nawet na laptopy i internet.
Ty:Spoko,wybaczamy wam.A tak naprawde po co tu przyjechaliście.Wiem że po nas ale po co?
Liam:Bo wiemy że jest rok szkolny ale chcielibyśmy was zabrać na naszą trasę koncertową.Bedzie trwała 2 miesiące.Nadrobicie to jakoś.Wasi rodzice o tym wiedzą i się zgadzają.wezmiecie ze sobą książki i może my was czegoś nauczymy.To jak jedziecie z nami??
Ty:Przecież w tym roku jest matura!Nie jestem jakimś kujonem ale ja chce sie do niej przygotować.Dobra czekaj a kiedy byśmy jechali???
Zayn:Jutro po południu.To co jedziecie czy nie?szybka decyzja.
Po krótkiej naradzie zgodziłyście się
Agata:Dobra jedziemy z wami ale musimy się spakować
Niall:nie musicie.
ty:jak to?musimy wziąć ciuchy i wg.
Liam:wasze mamy was spakowały.Teraz odwieziemy was do domu i coś tam będziecie robić dopakowywać się czy coś a my pojedziemy do naszego menadżera uzgodnić ważne sprawy.
Lou:Pamiętajcie jutro po południu wyjeżdzamy.Przyjedziemy po was około 15:30 bądzcie gotowe.
Kiedy Louis skończył mówić 1d odwiozło was do domu.Pożegnaliście się i wysiadłyście z samochodu....
Lou:Dzień dobry chcielibyśmy zwolnić Agatę i (ciebie) z lekcji.Tu są zwolnienia
Pani nic nie rozumiała.Twój kolega Stanisław powiedział pani że przetłumaczy to co on powiedział.Przetłumaczył ale pani się zdziwiła i zapytała nas czy rodzice o tym wiedzą.My odpowiedziałyśmy że tak.Wyzłyście z ali z torbami i z one direction.
Ty:po co wy tu przyjechaliście?
Niall:po was.Przecież mówiłyście że mamy kiedyś przyjechać więc jesteśmy
Agat:no dobra rozumiem że macie oncerty i inne rzczeczy do robienia ale zobaczcie ile minęło czasu.A tym bardziej że nie odbieraliście od nas telefonów.ŻADNYCH!!!
Harry:Bardzo przepraszamy za to.Byliśmy tak zajęcie że nie mieliśmy czasu nawet na laptopy i internet.
Ty:Spoko,wybaczamy wam.A tak naprawde po co tu przyjechaliście.Wiem że po nas ale po co?
Liam:Bo wiemy że jest rok szkolny ale chcielibyśmy was zabrać na naszą trasę koncertową.Bedzie trwała 2 miesiące.Nadrobicie to jakoś.Wasi rodzice o tym wiedzą i się zgadzają.wezmiecie ze sobą książki i może my was czegoś nauczymy.To jak jedziecie z nami??
Ty:Przecież w tym roku jest matura!Nie jestem jakimś kujonem ale ja chce sie do niej przygotować.Dobra czekaj a kiedy byśmy jechali???
Zayn:Jutro po południu.To co jedziecie czy nie?szybka decyzja.
Po krótkiej naradzie zgodziłyście się
Agata:Dobra jedziemy z wami ale musimy się spakować
Niall:nie musicie.
ty:jak to?musimy wziąć ciuchy i wg.
Liam:wasze mamy was spakowały.Teraz odwieziemy was do domu i coś tam będziecie robić dopakowywać się czy coś a my pojedziemy do naszego menadżera uzgodnić ważne sprawy.
Lou:Pamiętajcie jutro po południu wyjeżdzamy.Przyjedziemy po was około 15:30 bądzcie gotowe.
Kiedy Louis skończył mówić 1d odwiozło was do domu.Pożegnaliście się i wysiadłyście z samochodu....
niedziela, 3 lutego 2013
Rozdział 1
Rozdział 1 mojej wizji...
Mieszkasz w Toruniu.Pewnego dnia wakacyjnego idziesz ze swoją najlepszą przyjaciółką do miasta.Idziecie po ulicy szerokiej,y nagle ktoś do was odchodzi i mówi:
1d:Czy mogłybyście oprowadzić nas po Toruniu bo chyba się zgubiliśmy?
Ty:Czy to One Direction?O boże...Oczywiście że mogłybyśmy was oprowadzić po ulicach Torunia!
I oprowadzacie ich po Toruniu.Mówicie o zabytkach które się tam najdją.Chodzicie i bez przerwy rozmawiacie.Zbliża się wieczór wic mówicie im że musicie już iść:
Agata(ta przyjaciółka):Chłopcy my musimy już isć bo robi się póżno.
(Znałyście ich bardzo dobrze więc wiedziałyście jak mają na imię i takie tam)
Louis:A co robicie jutro o...hmm...o 12?Może moglibyśmy się spotkać?
Ty:No jasne to jesteśmy umówieni.Będziemy czekać na was pod kopernikiem.(Oni wiedzieli co to jest bo jk ich oprowadzałyście to oni to zrozumieli.Rozmawialiście oczywiście po angielsku)
Następngo dnia o 12:
Ty:Gdzie oni są.Powinni już być!
Agata:No właśnie.Czy oni się zgubili?
Po chwili zauważyłyście że cały zespół idzie z uśmiechem na twarzy jak by sę nic nie stało.
1d:Hej dziewczyny!
My:Cześć.Nie spożniliście się przypadkiem?
Liam:O no tak macie rację.Bardzo przepraszamy.
Agata:Nie ma sprawy.To co robimy?
Ty:Może pódziemy na lody?
I wszyscy poszliście na lody.Rozmawialicie i śmialiście się cały czas.I tak mijały kolejne dni.Umawiałyście się z nimi codziennie i robiliście różne rzeczy.Wymieniliście się numerami telefonów.Któregoś dnia kiedy po raz kolejny spotkałyści się z nimi Niall powiedział:
Niall:Dziewczyny my musimy wyjechać zTorunia.Mamy koncerty i musimy na nich być.Macie nasze numery telefonów więc jak będziecie chciały nam coś powiedzieć to dzwońcie.Niestety teraz musimy się pożegnać.
I wszyscy się pożegnaliście.Powiedziałyście im żeby kiedyś jeszcze przjechali a po tych słowach odeszli.
Ty:ej Niall jest taki ładny...
Agata:Może i tak ae misię podoba Zayn.
Po omówieniu rzeczy o 1d pożegnałyście się i rozeszłyście się w dwie rózne strony...
Mieszkasz w Toruniu.Pewnego dnia wakacyjnego idziesz ze swoją najlepszą przyjaciółką do miasta.Idziecie po ulicy szerokiej,y nagle ktoś do was odchodzi i mówi:
1d:Czy mogłybyście oprowadzić nas po Toruniu bo chyba się zgubiliśmy?
Ty:Czy to One Direction?O boże...Oczywiście że mogłybyśmy was oprowadzić po ulicach Torunia!
I oprowadzacie ich po Toruniu.Mówicie o zabytkach które się tam najdją.Chodzicie i bez przerwy rozmawiacie.Zbliża się wieczór wic mówicie im że musicie już iść:
Agata(ta przyjaciółka):Chłopcy my musimy już isć bo robi się póżno.
(Znałyście ich bardzo dobrze więc wiedziałyście jak mają na imię i takie tam)
Louis:A co robicie jutro o...hmm...o 12?Może moglibyśmy się spotkać?
Ty:No jasne to jesteśmy umówieni.Będziemy czekać na was pod kopernikiem.(Oni wiedzieli co to jest bo jk ich oprowadzałyście to oni to zrozumieli.Rozmawialiście oczywiście po angielsku)
Następngo dnia o 12:
Ty:Gdzie oni są.Powinni już być!
Agata:No właśnie.Czy oni się zgubili?
Po chwili zauważyłyście że cały zespół idzie z uśmiechem na twarzy jak by sę nic nie stało.
1d:Hej dziewczyny!
My:Cześć.Nie spożniliście się przypadkiem?
Liam:O no tak macie rację.Bardzo przepraszamy.
Agata:Nie ma sprawy.To co robimy?
Ty:Może pódziemy na lody?
I wszyscy poszliście na lody.Rozmawialicie i śmialiście się cały czas.I tak mijały kolejne dni.Umawiałyście się z nimi codziennie i robiliście różne rzeczy.Wymieniliście się numerami telefonów.Któregoś dnia kiedy po raz kolejny spotkałyści się z nimi Niall powiedział:
Niall:Dziewczyny my musimy wyjechać zTorunia.Mamy koncerty i musimy na nich być.Macie nasze numery telefonów więc jak będziecie chciały nam coś powiedzieć to dzwońcie.Niestety teraz musimy się pożegnać.
I wszyscy się pożegnaliście.Powiedziałyście im żeby kiedyś jeszcze przjechali a po tych słowach odeszli.
Ty:ej Niall jest taki ładny...
Agata:Może i tak ae misię podoba Zayn.
Po omówieniu rzeczy o 1d pożegnałyście się i rozeszłyście się w dwie rózne strony...
Wstęp
Obiecuję czytającym tego bloga (jak wogóle ktoś bedzie wchodził) regularne pisanie o jedym kierunku.Będę tu wklejać ich zdjęcia ale również będe pisać o nich i dużo innych rzeczy.Zapraszam do czytania bloga!!!:-)
Subskrybuj:
Posty (Atom)