Minęło 6 dni.Nie odzywałaś się do Nialla ani on do ciebie.6 dzień w szpitalu mijał ci niezwyle wolno.Chciałaś już wyjść a nie mogłaś.Grałaś w gryna swoim I Phonie słuchałaś muzyki oglądałaś telewizję i chodziłaś po szpitalu.Po tych wykonanych czynnościach popatrzyłas za zegar.Była już 22:47.Postanowiłaś że pójdziesz spać żeby czas minął ci szybciej.
*Następnego dnia**Dzień wypisania ze szpitala*
Obudziłaś się o 8.Chwilę pozniej przyszedł lekarz izdjął ci wszystkie bandaże.Powiedział
-No zrobiliśmy wszystko co w naszej mocy.Możesz się paować i iść spokojnie do domu
-Dziękuje.
-A i jeszcze jedno.Nie rób tego nigdy więcej.Jesteś już duza i odpowiedzialna przynajmniej na taką wyglądasz.
-Obiecuję.
Lekarz wyszedł.Zostałaś sama w sali.Bez chwili zastanowienia zaczęłaś się pakować.Byłaś szczęśliwa a z drugiej strony smutna że rozmowa zNialem potoczyła się tak anie inaczej.Pomimo wszystko chcciałaś go przeprosić i poleciałaś samolotem do Irlandii.Z lotnisko udałaś się pod jego dom.Zapukałaś do drzwi.Otworzył
-Hej-powiedziałaś
-Cześć.Wejdz musimy pogadać.
-Dobra.
Weszłaś do salonu.Nikogo oprócz was nie było w domu.Niall przyszedł z dwoma szklankami wody truskawkowej.
-No więc mieliśmy pogadać.Ale o czym?-zapytałaś
-Słuchaj ja wiem że spotkanie z Demi Lovato to było moim marzeniem ależałuję tego.Ona posunęła się za daleko.To nie miało być tak.Wtedy kiedy zobaczyłaś jak się całujemy to ona i kiedy zadzwoniła do ciebie to ja nie wiedziałem że tak to się potoczy.Przepraszam.Wybacz mi.-Niall jak to mówił to stał a ty siedziałaś na kanapie.
-Niall ja też cię przepraszam za tą sytuację w szpitalu.Wstałaś
-To co robimy?
-Niall niewiem ja cię nadal kocham
-Ja ciebie też
I przytuliliście się mocno.Po chwili Niall niepewnie ale czule cię pocałował.Ty odwzajemniłaś pocałunek.Wiedziałaś ze zawsze będziecie razem.
Potem zaczęliście oglądać jakiś film.Nagle zadzwonił do ciebie telefon..
-Halo?-powiedzialaś (Sory że wcześniej nie napisałam ale tanczyłaś jazz w grupie dziewzynami ale klub się rozpadł i skończyłaś z tańcem).
-Dzień dobry pani (T.N.)
-Dzień dobry,a pan w jakiej sprawie?
-Jestem Jack Collins (postać wymyślona przeze mnie)
-Dobrze a po co pan dzwoni?
-Jestem tancerzem mam podobną historię jak pani.Mam licencję tancerza i razem z innymi tancerzami jazzu widzieliśmy pani występy.Spodobała nam się pani i chcemy panią w grupie z innymi dziewczynami.Jest pani zainteresowana?
-Tak oczywiście ale miałam dużą przerwę i nie tańczę już tak dobrze.
-Spokojnie.Wyszkolimy cię jeśli możemy mówić sobie na ty.
-Oczywiście.
-Dobrze więc mogłabyś przylecieić do Irlandii?
-Już tu jestem
-O to dobrze sie składa.
-Spotkanie organizacyjne odbędzie się w czwartek 24 pażdziernika o godz. 14 w Dublinie ale z tobą chciałbym spotkać się jutro o hmmm... 12.Jesteś w stanie przyjjechać?
-Oczywiście że tak!!!!TO jesteśmy umówieni.
-Dobra ja muszę kończyć.Wez ze sobą jakieś ciuchy treningowe bedziemy tańczyć
-Oks.To do zobaczenia!!
-Do zobaczenia.
I rozłączył się.Opowiedzialaś to wszystko Niallowi.Cieszył się razem z tobą.Pozniej zjedliście kolację i dalej oglądaliście film.Ten film wg Nialla był ciekkawy i oglądał uważnie a dla ciebie był taki nudny że zasnęłaś w objęciach Nialla............................................................................................................................................................Woow jaki długi ten rozdizał jak na mnie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz